[sylwetki] Marek Towstokory

[sylwetki] Marek Towstokory

19 marca 2019 Wyłącz przez -

Bez wody nigdzie nie biegnie. Ale jak już jest woda to leci “w trupa”. O kim mowa? Oczywiście o Marku Towstokory – jednej z najbardziej barwnych postaci pilskiego i złotowskiego środowiska biegowego. 


Rocznik 1976, urodzony w Bydgoszczy, obecnie mieszka w Złotowie. Z zawodu jest mechanikiem a w wolnych chwilach biega i chodzi po górach (najlepiej wysokich).

Biegi.pila.pl: Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z bieganiem?

Marek Towstokory: Dziś mijają dokładnie 3 lata od mojego biegowego debiutu. 19 marca 2016 roku wystartowałem w biegu na 12 km w Olandii koło Sierakowa. Spodobało mi się bo nie byłem ostatni 🙂 . A biegać zacząłem za namową Katarzyny. To był dobry sposób na spędzanie czasu po pracy.

Bieganie chyba bardzo Cię wciągnęło?

Przygoda z bieganiem się rozwinęła i trwa do dzisiaj. Na początku bolało, ale stopniowo zaczęło przynosić spore korzyści – waga spada, pogoda ducha wzrasta a ja czuję większą moc.

Z czasem zaczynam odnosić pierwsze sukcesy. Biegowe medale zawieszam jeden za drugim i tak dochodzę już do blisko 200.

Co uważasz za swój największy sukces?

Zawsze za sukces uważam wystartowanie i ukończenie biegu cało i zdrowo. Osiągnięty czas jest ważny, ale drugorzędny.

A z jakiego wyniku jesteś najbardziej dumny?

Z 3 miejsca w kategorii wiekowej w cyklu biegów przełajowych Korona Wielkopolski. Nigdy nie zapomnę swojego pierwszego maratonu, który przebiegłem w Szczecinku. Ale prawdziwym sprawdzianem charakteru i walką z samym sobą był Bieg Ultra Leśna Doba na 100 km. Poznałem na nim swoje możliwości.

Miło wspominam również zdobycie Kasprowego i Giewontu. Oczywiście biegiem 🙂 .

W jaki sposób się przygotowujesz do biegów?

Biegam według planu treningowego. W tygodniu mam zazwyczaj 3 treningi. Najbardziej lubię interwały i podbiegi. Muszę tylko mieć pewną osobę co mnie motywuje. Wtedy wychodzi mi całkiem nieźle 😉 .

Jakie masz plany na nowy sezon?

W planach mam uczestnictwo w regionalnych i krajowych biegach. Wybieram je spontanicznie lub wracam tam gdzie mi się podobało wcześniej. W tym roku stawiam na północną Wielkopolskę. Wystartuję w Festiwalu Biegowym Wdzydze 2019, gdzie w ciągu 3 dni trzeba zaliczyć 5 biegów. Inne zaplanowane imprezy to m.in. Jantarowy Przełaj na 21 km i biegi górskie na Dziewiczą Górę. Chcę pobiec też w Połczynie, Świdwinie, Chociwlu. Zobaczymy co wyjdzie z tych planów.

Jesteś chyba uniwersalnym biegaczem? Można Cię spotkać zarówno na biegach krótkich, jak i ultramaratonach.

Najbardziej mi pasują biegi na dystansie 10 – 15 km. Nie cierpię wyścigów na 5 km i krótszych. Co ciekawe, wolę upał niż zimno.

Co Ci daje bieganie?

Przede wszystkim poczucie wolności i niezależności. Jest odskocznią od dnia codziennego. Dało mi też wielu przyjaciół, z którymi zawsze miło jest się spotkać.

Bieganie nauczyło mnie pokory i szacunku, zarówno do siebie, jak i innych.

Dzięki za rozmowę i powodzenia!

Dzięki. Pozdrawiam całą biegową rodzinę. Trzymajcie się i do zobaczenia na trasach 🙂 .

Fotografie: M. Towstokory

Skomentuj przez FB