[sylwetki] Jakub Wachowiak

[sylwetki] Jakub Wachowiak

15 marca 2019 Wyłącz przez -

Młody talent z Osieka nad Notecią. Laureat plebiscytu na Juniora Roku organizowanego przez Głos Wielkopolski. W ubiegłym roku przebojem wdarł się do czołówki powiatowych biegów.


Biegi.pila.pl: Jak zaczęła się Twoja przygoda z bieganiem?

Jakub Wachowiak: Swoją przygodę z bieganiem rozpocząłem tak na dobrą sprawę jeszcze w szkole podstawowej. Nie byłem wtedy typem sportowca a sprawdzian na 1 km kończyłem zazwyczaj na końcu stawki. Poczułem wtedy, że trzeba to zmienić. Pierwsze kroki były ciężkie, ale po 6 miesiącach zwykłego truchtania po 5 km co drugi dzień poprawiłem swój czas na kilometr o ponad minutę. Później jednak przyszedł kryzys i z treningami nie było mi raczej po drodze. Na biegowe ścieżki wróciłem pod koniec pierwszej klasy gimnazjum. Powrót był ciężki, ale jak się później okazało było warto. Zdarzały się jeszcze drobne kryzysy, jednak od 1,5 roku jestem w ciągłym treningu i raczej nie zamierzam tego zmieniać.

Co uważasz za swój największy biegowy sukces?

Za swój największy sukces uważam zwycięstwo w Biegu Niepodległości w Sadkach, rywalizując z zawodnikami legitymującymi się lepszymi rekordami życiowymi, a także nabieganie czasu 38:55 na 10 km, bijąc poprzedni rekord życiowy o 2,5 minuty, a także poprawiając się w ciągu 6 miesięcy o 6 minut.

Jakie masz cele na nowy sezon?

Celami na ten sezon są na pewno: obrona 1 miejsca w kategorii 16-19 lat w powiatowym cyklu Biegaj z nami, złamanie 38 minut na 10 km, a przede wszystkim dobry występ na docelowej imprezie tego sezonu, czyli w “Biegu Olka” w Wyrzysku.

Jak trenujesz?

Obecnie trenuję od 5 do 7 razy w tygodniu. Mój trening biegowy składa się z siły biegowej, treningu typowego a także spokojnych rozbiegań. Bardzo ważną rolę pełni u mnie trening uzupełniający. Wykonuję go 4 razy w tygodniu.

Jaki jest Twój ulubiony trening?

Moim ulubionym treningiem jest trening tempowy, a konkretniej 7 x 1000 m. Szybkie odcinki biegam w tempie o 5 sekund szybszym niż tempo docelowe na 10 km, przerwa pomiędzy szybkimi odcinkami wynosi 3 minuty.

Twój ulubiony bieg?

Wiele biegów w których startowałem zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie. Według mnie najlepsze imprezy biegowe to “Nocna Ściema” w Koszalinie, Bieg im. Stefana Bąka w Osieku nad Notecią. Uważam, że godny polecenia jest także każdy z etapów powiatowego cyklu “Biegaj z nami”.

Co Ci dało bieganie?

Bieganie na pewno pokazało mi, że niemożliwe nie istnieje. Dodało mi wiele pewności siebie, a także jest taką ucieczką od codzienności.

Jakie masz najciekawsze wspomnienie związane z bieganiem?

Myślę, że jedną z ciekawszych historii jest to, że będąc po niezbyt udanym biegu w Wysokiej byłem już gotów nie jechać następnego dnia na bieg Niepodległości. Sportowa złość mi na to jednak nie pozwoliła i chciałem się zrewanżować. Jak się okazało był to strzał w 10, bo następnego dnia wygrałem.

Dzięki za rozmowę i powodzenia!

Skomentuj przez FB