Jaką wodę pić?

Jaką wodę pić?

7 marca 2019

Nie będziemy w stanie wykorzystać w pełni swojego potencjału biegowego bez odpowiedniego nawodnienia. 


Musimy o tym pamiętać codziennie, bo generalnie pijemy wody zbyt mało. Zalecana ilość wody, jaką powinniśmy pić to 2 – 2,5 litra na dobę. Pijesz tyle?

I mówimy tu o samej wodzie a nie o wodzie w herbacie czy kawie!!! Pijąc kawę powinniśmy jeszcze bardziej zwiększyć ilość wypijanej wody, gdyż “mała czarna” ma właściwości odwadniające.

Skoro już wiemy ile wody pić, pozostaje pytanie – jaką wodę pić?

Gazowana, niegazowana, smakowa, źródlana, mineralna, a może z kranu? Jaka woda będzie najlepsza dla biegaczy?

Raczej powinieneś unikać wody gazowanej. Może ona powodować kolki, wzdęcia i uczucie dyskomfortu w żołądku. Jeśli lubisz jej smak to pij ją już po treningu. Pobudzi ona wytwarzanie moczu, dzięki czemu szybciej wydalisz toksyny. Badania wykazały, że woda z bąbelkami ułatwia wchłanianie niektórych składników mineralnych.

Trzymaj się z dala od wód smakowych! Sztuczne aromaty, słodziki i inna chemia. Nie muszę chyba rozwijać tego wątku. Lepiej dolej trochę soku do wody z kranu. Wyjdzie taniej i zdrowiej.

Woda z kranu – niedoceniane źródło nawodnienia. Nie musisz się jej obawiać. Kiedyś rzeczywiście wypicie takiej wody było aktem odwagi. Dziś “kranówa” podlega ostrzejszym przepisom niż woda, którą kupujesz w sklepie. W dodatku jest tania i pod ręką. Ewentualny nieprzyjemny smak może wynikać z chloru, który jest używany jako środek dezynfekujący. Bez obaw – jest nieszkodliwy dla zdrowia.

Woda źródlana – ta z kolei jest mocno przereklamowana. Choć kojarzy się z naturą, nie różni się od wody z kranu. Ma tyle samo składników mineralnych, jest tak samo uzdatniana. Minusy – musi być wypita w ciągu 48 godzin od otwarcia butelki i jest droższa od “kranówy”.

Woda oligoceńska – daj sobie spokój. Gorsza od wody z kranu. Nic jej nie odkaża, przez co szybko rozwijają się w niej szkodliwe mikroorganizmy. Po co ją dźwigać ze studzienki, skoro lepszą masz w domu?

Woda mineralna – mój faworyt. Wydobywana jest z głębokich ujęć. Jej największą zaletą są składniki mineralne. Kupuj te, które mają ich najwięcej – informacje znajdziesz na etykiecie. Ilość składników mineralnych podawana jest w mg/l. Najlepsze wody mają powyżej 1500 mg/l. Na etykiecie dowiesz się również jakie wartościowe pierwiastki zawiera. Dzięki wodzie mineralnej uzupełnisz minerały utracone podczas treningów. Nie jest ona jednak odpowiednia dla osób z chorymi nerkami. Minerały można też przedawkować. Jeśli masz je w normie i nie trenujesz zbyt intensywnie – wybierz wodę nisko zmineralizowaną. Jeśli biegasz często – poszukaj w sklepie Muszyniankę lub Staropolankę.

Skomentuj przez FB